poniedziałek, 25 czerwca 2012

Cóż wiemy o miłości? - Larsa Noréna


W toruńskim teatrze im. Wilama Horzycy 16 czerwca 2012 roku odbyła się premiera sztuki Larsa Noréna „O miłości”. Przedstawienie wyreżyserowała Iwona Kempa w cyklu „Męskie-żeńskie”. Gdybym najpierw przeczytała recenzje sztuki, to pewnie nie wybrałabym się na nią, ale na szczęście było odwrotnie.

W przedstawienie opiera się na życiu dwóch małżeństw, pokazuje ich małe zbrodni, ich zaniedbania, ich słabości i… ich rozpad. Norén stworzył w sztuce swoiste orgiami – kobiety i mężczyzn nazwał literami alfabetu – ustawił ich na rogach swoistego kwadratu i zaczął wyginać papier. Wygina po przekątnych, zagina rogi, dociąga róg do rogu, znów rozgina i przykłada do drugiego, dając tym samym nam znać, że nasze życie i nasz związki są swoistą układanką, która nigdy nie zostanie ułożona, bo osoby, przypadkowe, które spotykamy na swojej drodze i tak zmienią konstelację, zmienią na krótko albo na stałe. Nie znajdziemy tu niestety mitologicznej, platońskiej prawdy o androginii dusz, tandetnej opowiastki o dwóch połówkach jabłka… Norén skonfrontuje nas z naszą ciemną stroną i zbada jak sobie z tym poradzimy…

Aby rozszyfrować małżeńskie układy potrzebujemy kartki i ołówka: A to trzydziestosześcioletni mężczyzna – Erik – mąż B – trzydziestoletniej kobiety, żony A, kochanki C, matki Eliasa. C – to czterdziestosiedmioletni mężczyzna – Andreas, mąż D, kochanek B; D to trzydziestoośmioletnia żona C. W sztuce pojawiają się jeszcze mężczyźni E i F, którzy stają się jakby lustrzanym odbiciami bohaterów sztuki. Szybko dowiadujemy się, że oba związki toczone są przez kryzys, niespełnione marzenia, oczekiwania, pragnienia dzieci, poczucie winy, zbędne ofiary i poświęcenia, pretensje i żal, który narasta.


cd. w najnowszym "e-doktorancie"

zdjęcia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz